Kluzik- Rostowska zaznaczyła ,że w tej sprawie apelowała do partyjnych kolegów. "PJN, który nie przekracza progu wyborczego, faktycznie będzie służył Jarosławowi Kaczyńskiemu. Politykowi o wielu twarzach, który raz chce kończyć polsko-polską wojnę, by po chwili znów wzniecać ją na nowo. Politykowi, który głosząc hasła antykomunistyczne, za kilka miesięcy może - w imię osobistej wendetty - postkomunistom oddać władzę" - oświadczyła.
"Jeśli chcemy polityki roztropnej, opartej na współpracy, a nie wojnach, musimy zbudować swoisty społeczny, obywatelski 'kordon sanitarny' wokół PiS. To jedyny sposób, by powstrzymać szaleństwo i cynizm. Wierzę, że znajdę w Was sojuszników dla takiej polityki" - napisała.Posłanka PJN nawiązała także do rocznicy wyborów 20 czerwca. "Wszyscy mamy prawo do dumy z osiągnięć polskiej demokracji. Nie dajmy sobie wmówić, że te 20 lat to było pasmo afer i rządów agentów. Że wolna Polska nie istnieje, bo to kondominium" - napisała.
Na nowego prezesa PJN wybrano wczoraj Pawła Kowala. Kluzik-Rostkowska ogłosiła rezygnację z kandydowania na szefa partii oraz zapowiedź złożenia wszystkich innych funkcji partyjnych powiedziała, że jej koncepcja PJN została odrzucona, a ona sama nie chce polityki, z którą się nie zgadza. Podkreślała, że w jej opinii grupa, która stworzyła PJN, wyszła z PiS, żeby z PiS-em walczyć.
Była prezes partii życzyła PJN przekroczenia progu wyborczego w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Pytana później przez dziennikarzy, jaka będzie jej przyszłość polityczna i czy w ogóle zamierza wystartować w wyborach parlamentarnych, odparła: "No właśnie. Dzisiaj pojadę na krótki urlop. Zobaczymy, co się będzie działo dalej". Zapewniła, że ma "plan B"; nie chciała jednak mówić o szczegółach.

