W Niemczech na światło dzienne wychodzą kolejne fakty świadczące o zaangażowaniu wielkiego papieża w ratowanie Żydów, tym razem jeszcze w okresie I wojny światowej. Turcy podejrzewali wówczas Żydów, którzy zasiedlali wtedy Palestynę o szpiegowanie na rzecz Wielkiej Brytanii. Przygrywką do, prawdopodobnie ostatecznego, rozwiązania kwestii żydowskiej w Palestynie było wysiedlenie ponad 8 tys. osadników z Jaffy. Przy bramach miasta powieszono dwóch Żydów jako przestrogę dla wszystkich, którzy chcieliby się przeciwstawić zarządzeniom tureckiego gubernatora.

Uniknęli losu Ormian

Przypomnijmy, że w analogicznej sytuacji byli w 1915 roku Ormianie. Imperium Osmańskie oskarżało ich o sprzyjanie Rosjanom. W związku z tym Turcy zgotowali Ormianom krwawą rzeź, mordując ponad milion osób. Nic dziwnego, że Żydzi zaczęli rozpaczliwie szukać pomocy, także w Watykanie. W listopadzie 1917 roku Żydowska Wspólnota w Szwajcarii zwróciła się do papieża Benedykta XV o dyplomatyczną pomoc. Ten nie zwrócił się bezpośrednio do Stambułu, a do najsilniejszego sojusznika Turcji w czasie wojny, czyli Niemiec.

Jerozolimscy Żydzi w latach 20-tych XX wieku.

Sprawą miał się zająć nuncjusz apostolski w jedynym kraju związkowym Cesarstwa, w którym takowy urzędował, czyli Bawarii. Był nim Eugenio Pacelli, później papież Pius XII. O jego roli w tej kwestii pisze Michael Hessemann w swojej książce „Der Papst, der Hitler trotzte. Die Wahrheit über Pius XII” („Papież, który postawił się Hitlerowi. Prawda o Piusie XII”). Niemiecki historyk twierdzi, że już następnego dnia od otrzymania informacji na temat prośby szwajcarskich Żydów zwrócił się do bawarskiego premiera Otto Ritter von Dandla o interwencję u cesarza. Chciał, aby monarcha wymógł na władzach tureckich, by nie szykanowały Żydów w Palestynie.

- Niżej podpisany – pisał przyszły papież w nocie do bawarskiego polityka – prosi waszą ekscelencję o uczynienie wszystkiego co w waszej mocy dla osiągnięcia celu. W odpowiedzi Pacelli otrzymał list, w którym von Dandl stwierdził, iż przekazał prośbę cesarzowi, który znów stwierdził, że Turcy nie prześladują żydowskich osadników.

Czy władze niemieckie zbagatelizowały sprawę? Nie chciały się narażać sojusznikowi? A może przyszły papież zrobił za mało, by zainteresować ich losem palestyńskich żydów? Okazuje się, że prawdopodobnie to właśnie interwencja Watykanu – w której pośredniczył kard. Pacelli – uratowała żydowskich osadników przed losem Ormian. - Myślę o P(acellim) z głęboką wdzięcznością, gdyż przez zapobiegnięcie całkowitej ewakuacji tych terenów uratował ludność cywilną przed zagładą – pisał kierownik Biura Syjonistycznego w Jerozolimie, gdy w grudniu 1917 roku to miasto zostało zajęte przez Anglików.

Arcybiskup Eugenio Pacelli (późniejszy Pius XII).

Wielki sługa pokoju

Postawa papieża Piusa XII podczas II wojny światowej wzbudza do dzisiaj wielkie kontrowersje w środowiskach żydowskich. To dziwne, zważywszy na dostępność wielu faktów świadczących o zaangażowaniu następcy św. Piotra w walkę z nazizmem oraz pozytywne wypowiedzi wielu Żydów na jego temat. To przyszły papież jeszcze jako nuncjusz apostolski w III Rzeszy zredagował encyklikę Piusa XI "Mit brennender Sorge", która potępiła antysemityzm i nazizm. Pierwsza encyklika Piusa XII, czyli "Summi Pontificatus", potępiła oba wielkie totalitaryzmy oraz rozpętanie II wojny światowej. Przez cały czas trwania tragicznego konfliktu papież starał się drogami dyplomatycznymi doprowadzić do tego, by naziści nie mordowali ludności cywilnej. Według różnych danych Kościół Katolicki uratował 500-800 tys. Żydów od zagłady.

- Życie naszej epoki zostało ubogacone przez głos, który wyrażał wielkie prawdy moralne ponad zgiełkiem codziennych konfliktów. Opłakujemy wielkiego sługę pokoju - tak mówiła po śmierci Piusa XII Golda Meir, ówczesna minister spraw zagranicznych Izraela. Wielkim przyjacielem papieża był też Izrael Zolli, Wielki Rabin Rzymu, który w 1945 roku przeszedł na katolicyzm.

Okładka książki Michaela Hessemanna "Der Papst der Hitler trotzte".

Zarzuty wobec rzekomego braku zaangażowania Piusa XII mogą brać się z faktu, że widział w swoich działaniach środek, a nie cel. Gdy dowiedział się, że w 1941 roku po opublikowaniu Listu Pasterskiego holenderskich biskupów Niemcy wywieźli 40 tys. Żydów do obozów koncentracyjnych, podarł i spalił dokument, który sam przygotowywał. - Skoro List biskupów holenderskich kosztował życie 40 tys. osób, mój protest jako Papieża mógłby pochłonąć 200 tys. ofiar. Nie mogę pozwolić sobie na takie ryzyko. Lepiej publicznie zachować milczenie, a czynić to, co czyniliśmy dotąd, udzielając wszelkiej możliwej pomocy tym biednym istotom ludzkim - powiedział siostrze Paskalinie Lehnert. Wojnę przeżyło 80 proc. rzymskich Żydów, którzy znaleźli schronienie w kościołach i klasztorach Wiecznego Miasta, a także w samym Watykanie.

Kreml twórcą wątpliwości

W propgowaniu czarnej legendy Piusa XII udział miała także KGB i "bratnie służby". - W 1960 roku Nikita Chruszczow zatwierdził tajny plan, który miał zniszczyć autorytet Watykanu na Zachodzie - twierdzi Mihai Pacepa, były generał rumuńskich służb, który miał przeprowadzić operację. Celem stał się papież, który zmarł w 1958 roku.

Po tym, jak Pacepa przekonał Watykan, że Rumunia chce nawiązać z nim kontakt, umożliwiono trzem rumuńskim księżom (w rzeczywistości agentom) dostęp do dokumentów z papieskiego archiwum. Materiały, które znaleźli, przekazano zachodnioniemieckiemu pisarzowi Rolfowi Hochhuthowi, który na ich podstawie napisał dramat "Namiestnik", w którym przedstawia Piusa XII jako zimnego hipokrytę zapatrzonego w Hitlera. Dzięki wpływowi sowieckiej agentury udało się go wypromować na światowy bestseller. Wielu wrogów prawdziwego wizerunku papieża czerpie swoją wiedzę właśnie z tego paszkwilu.

Ile jeszcze tego typu faktów trzeba przytoczyć, by Instytut Yad Vashem wycofał Piusa XII z „Sali Wstydu”?

Stefan Sękowski/die Welt

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »