Ostatni z nich został założony pod koniec lat 60., po wkroczeniu policji do gejowskiego baru Stonewall Inn w Nowym Jorku i ulicznych protestach środowiska LGBT. Według "New York Timesa" było to jedno z najbardziej wpływowych pism poświęconych tej tematyce, jednocześnie był to drugi tygodnik dla homoseksualistów w USA, rozchodzący się w ponad 23 tysiącach egzemplarzy.
Wydawca tygodnika – który wciąż przynosił zyski – nie wyjaśnił przyczyn swej decyzji, ale prawdopodobnie na dno pociągnęły pismo inne, mniej rentowne tytuły. – Wiem, że mieli jakieś problemy finansowe, ale jestem głęboko zszokowany tą decyzją – powiedział 84-letni Franklin Kameny, jeden z najstarszych i najbardziej znanych aktywistów gejowskich, cytowany przez "Washington Post". Tymczasem redaktor naczelny upadłego tygodnika, Kevin Naff nie daje za wygraną i już teraz prowadzi rozmowy o możliwościach stworzenia nowego pisma na zgliszczach "Washington Blade".
JaLu/Rp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

