Musimy pamiętać, że zakres spraw bioetycznych, które określa Europejska Konwencja Bioetyczna jest bardzo szeroki – obejmuje takie kwestie jak klonowanie człowieka, tworzenie hybryd, modyfikowanie genomu człowieka, selekcje pod względem płci czy innego kryterium, handel zarodkami, ich przechowywanie, mrożenie, etc. Jak widzimy, jest to bardzo szerokie spektrum zagadnień.
Europejska Konwencja próbuje to uregulować, a polskie propozycje (mam tu na myśli moją i Jarosława Gowina) wychodzą jej naprzeciw. Cały pakiet spraw jeszcze nieuregulowanych poddany zostałby regułom zgodnie z Konwencją. Oczywiście, pozostaje jeszcze kwestia zapłodnienia in vitro. Tutaj PiS stoi na stanowisku, że ze względów moralnych i etycznych jest to procedura niedopuszczalna. To stanowisko kardynalne, które nie podlega żadnej dyskusji.
Dyskusji moglibyśmy poddać ewentualne skutki karne za nieprzestrzeganie przepisów ws. in vitro. Chcielibyśmy natomiast – i taka była intencja prezesa Kaczyńskiego, który proponował zwołanie okrągłego stołu – aby z tych projektów, które już istnieją (nie ukrywam, że jeśli chodzi o ustawę bioetyczną to tylko projekt PiS oraz Gowina spełnia parametry) utworzyć konsensus, który ureguluje to, co tej regulacji wymaga, a co nie budzi większych kontrowersji. I w dalszym ciągu rozmawiać o tym, w czym jeszcze nie mogliśmy dojść do porozumienia, a co wciąż budzi kontrowersje, jak stosowanie lub nie procedury in vitro w Polsce.
Not. eMBe

