„PiS-owskie ścierwa” to nie jedyna obelga rzucana przez Niesiołowskiego podczas zeszłotygodniowej blokady Sejmu. Dorota Arciszewska-Milewczyk została nazwana przez posła „polską Eriką Steinbach” - donosi gazeta.
Niesiołowski zupełnie stracił panowanie nad sobą i rzucał wyzwiska w kierunku protestujących związkowców "Solidarności", których według posłanki PiS nazywał „PiS-owskim bydłem”. - Zwróciłyśmy mu uwagę i wtedy usłyszałyśmy, ze jesteśmy PiS-owskim ścierwem - dodaje posłanka Jolanta Szczypińska.
- Mam wrażenie, że w wypadku pana Niesiołowskiego żadne nagany nie pomogą. W tym przypadku niezbędna jest pomoc kliniczna, na chorobę nic innego nie pomoże, i mówię to z troską, nie ironią - stwierdziła Arciszewska-Milewczyk.

