W tym tygodniu sejmowy zespół badający katastrofę smoleńską opublikuje białą księgę – zapowiada poseł Antoni Macierewicz, kierujący pracami zespołu. Raport odpowiedzialnością za dopuszczenie do niej obarcza rząd.
Poseł PiS zastrzega, że nie będzie to pełen raport. - Wciąż trwają bowiem prace nad kilkoma zagadnieniami, które jeszcze chcemy przeanalizować i wyjaśnić – mówi Macierewicz. Zespół wciąż pracuje nad badaniami m.in. wydarzeń z ostatnich sekund lotu Tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku.
Nieoficjalnie członkowie władz Prawa i Sprawiedliwości przyznają, że upublicznienie raportu w tym tygodniu ma przymusić rząd do "przejęcia pałeczki" i ogłoszenia w lipcu raportu komisji Jerzego Millera badającej przyczyny katastrofy. Politycy PiS obawiają się, że Tusk będzie grał rządowym raportem w jesiennej kampanii wyborczej. - Do mediów trafią odpowiednio spreparowane przecieki, a zamiast dyskusji o gospodarce będziemy mieli debaty w rodzaju „czy prezydent naciskał na pilota” – mówi członek Komitetu Politycznego.
Z rozmów, jakie przeprowadziła „Rzeczpospolita” wynika, że dokument ujawniony przez PiS będzie niewygodny dla członków rządu. - Ustalenia, które przedstawimy, wskazują na odpowiedzialność polskiego rządu i rządu Federacji Rosyjskiej za grę polityczną przeciwko prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, za dopuszczenie do katastrofy, za całkowity brak jakiegokolwiek zabezpieczenia wizyty. A przede wszystkim za systematyczne wprowadzanie w błąd pilotów przed samym lotniskiem – zaznacza Macierewicz.
żar/Rp.pl

