Eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Kuźmiuk powiedział, że jego partia nie chce przyjmować do swego klubu poselskiego polityków, którzy odeszli z klubu Kukiz'15.
Zbigniew Kuźmiuk przypomniał w radiowej Jedynce, że PiS ma 235 posłów w Sejmie, co daje wystarczającą większość. Dodał, że sprawna organizacja pracy klubu pozwala na uchwalanie potrzebnych ustaw. Eurodeputowany przyznał, że ruch Kukiz'15 popiera zmiany w Polsce i wielokrotnie głosował razem z PiS-em.
Mówiąc o wczorajszym pogrzebie pułkownika Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki", Zbigniew Kuźmiuk podkreślił, że było to wielkie święto. Człowiek, który walczył o Polskę, został bowiem po 65 latach pochowany z należnymi honorami. Eurodeputowany dodał, że największe zasługi w utrwalaniu pamięci o bohaterach ma Instytut Pamięci Narodowej.
Komentując opublikowaną przez tygodnik "Do Rzeczy" rozmowę Jana Kulczyka z Pawłem Grasiem, podczas której biznesmen miał oferować interwencję w sprawie atakującego rząd tabloidu u niemieckiego właściciela gazety, Zbigniew Kuźmiuk powiedział, że media powinny być niezależne od rządu. Dodał, że Paweł Graś rozmawiał też z właścicielem "Rzeczpospolitej", po czym z redakcji zwolniono wielu dziennikarzy. Eurodeputowany powiedział, że o całą sprawę trzeba przede wszystkim zapytać przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, gdyż Paweł Graś jest jego "prawą ręką".
Zbigniew Kuźmiuk dodał, że trzeba się starać o to, aby w dłuższej perspektywie w mediach dominował kapitał polski. Najpierw mają zostać umocnione media publiczne, które powinny być "ostoją polskiej państwowości". PiS chce też wzmocnić polskie banki - powiedział Zbigniew Kuźmiuk.
ds/IAR
