Centralne Biuro Antykorupcyjne analizuje przesłane dokumenty od Marcina Mastalarka i PiS. Dlaczego CBA miałaby zająć się nadzorem nad przebiegiem procesu koncesyjnego? Marcin Mastalerek (PiS) w wypowiedzi dla Radia Maryja powiedział: - Jeżeli urzędnicy KRRiT nie mają się czego obawiać, to nie będą protestowali przeciwko takiemu nadzorowi CBA. Mam nadzieję, że szef CBA nie stchórzy i zajmie się tym, czym powinien się zajmować, czyli dbaniem o interes milionów Polaków poprzez to, że nadzoruje tak ważny dla Polaków konkurs. Natomiast Mariusz Błazczyk (PiS) dodał: - Będziemy reagować dlatego, że pluralizm mediów (…) to jeden z warunków demokracji. (...) Kiedy komunikacja społeczna jest zagrożona, to wówczas jest zagrożona demokracja i wolność-.
Innego zdania są członkowie KRRiT. Krzysztof Luft, członek KRRiT mówi o wniosku PiS do CBA: - My przeprowadzamy konkurs. Przyznam jednak, że wobec gróźb kierowanych pod naszym adresem, liczę na działanie prokuratury w tej sprawie-. Chodzi o pogróżki jakie dostaje Jan Dworak.
Samo CBA rozważa wniosek, który złożył PiS: - Do CBA wpłynęły na ten (objęcia nadzorem CBA procesu koncesyjnego - red.) temat informacje od posła Mariusza Błaszczaka. Już się nimi zajęliśmy. Agenci CBA wnikliwie i skrupulatnie analizują wszystkie przekazane nam informacje - mówi Onetowi Jacek Dobrzyński, rzecznik Biura.
sm/Onet
