Piotr Rybak, który w 2015 roku spalił na wrocławskim rynku podczas nacjonalistycznej demonstracji kukłę Żyda, trafi do więzienia na trzy miesiące. Sąd odrzucił wniosek o możliwość odbywania kary w systemie dozoru elektronicznego.

Obrońca Rybaka Rafał Bałkowski zapowiedział, że po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem tej decyzji będzie się od niej odwoływać.

Sam Rybak uznał, że wyrok sądu jest wymierozny "przeciwko patrocie i narodowcowi, który walczy o Polskę".

Skazany Rybak został za "nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych". Jego wyrok i tak obniżono z 10 miesięcy, jakie zapadły w sądzie I instancji, do 3 miesięcy. Skazany bronił się przekonując między innymi, że palił kułkę Żyda-bankiera i w istocie chodziłu to o alegorię drapieżnych banków, ale sąd nie uznał tej argumentacji.

Niezależnie od konieczności potępienia czynu Rybaka przypominamy, że w sąsiadujących z Polską Niemcami, choć jest tam 2 razy więcej mieszkańców, w więzieniach siedzi zarazem dwukrotnie mniej skazanych. Być może nadszedł czas, by przestać na koszt podatnika zapychać więzienia drobnymi przestępcami. Areszt domowy, jak to areszt, również jest karą.

mod/rmf24.pl