Zdzisław Kręcina, były sekretarz generalny PZPN stanął murem za skompromitowanym działaczem ze Szwajcarii. Jak mówi: „Żal mi go”.
Kręcina był dyrektorem generalnym Piasta Gliwice, teraz zamierza ubiegać się o stanowsikoprezesa Śląskiego Związku Piłki Nożnej.
W wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” były sekretarz generalny PZPN skomentował aferę korupcyjną w FIFA. Jak się okazuje, Kręcina stoi murem za Seppem Blatterem, który wkrótce ustąpi ze stanowiska prezydenta światowej federacji.
- Żal mi teraz Blattera. Facet jest niewinny, a obrywa za całe środowisko. Jestem przekonany, że gdyby wystartował (w wyborach na szefa FIFA - przyp. red.), byłby zdecydowanym zwycięzcą. Tak jak było do tej pory. Teraz wybiorą kogoś innego, nastąpią ruchy pozorowane. Sielanka potrwa jednak tylko do kolejnych wyborów gospodarza mistrzostw świata. - podkreśla Zdzisław Kręcina.
Kręcina współczuje Blatterowi.
W listopadzie 2011 r. został odwołany ze stanowiska sekretarza generalnego PZPN z powodu burzy wokół PZPN wywołanej publikacją nagrań dokonanych przez współpracującego ze związkiem Grzegorza Kulikowskiego. Nagrania sugerowały, że ówczesny prezes Grzegorz Lato i Kręcina mogli dopuścić się korupcji przy jednym z przetargów na budowę nowej siedziby. W grudniu 2013 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo w tej sprawie.
- Potrafię znieść duże upokorzenia. Głęboko je przeżywam, ale daję radę. Reputację w tym kraju niszczy się każdemu, łącznie z byłym papieżem - mówi Zdzisław Kręcina.
Tag/Sport.wp.pl
