Wyrażono w ten sposób oburzenie wobec prób zamknięcia Okien Życia, które zasugerowała ONZ. Organizacja ta uznała, że  możliwość pozostawienia dziecka w Oknie Życia narusza przyrodzone prawo dziecka do poznania biologicznych rodziców i powinna zostać zakazana.  Oznaczałoby to zamknięcie ponad dwustu okien funkcjonujących w kilku krajach europejskich, w tym pięćdziesięciu w Polsce .Uczestnicy pikiety trzymali prawdziwe okna z napisami "Bronimy Okien Życia" i zdjęciami małych dzieci. Mieli też banery, które informowały przechodniów o Oknach Życia w Rzeszowie oraz plansze z hasłami antyaborcyjnymi.


Przechodnie z zainteresowaniem przyglądali się tablicom i wyrażali swoje poparcie dla tej inicjatywy. Była to pierwsza demonstracja w Polsce przeciwko pomysłom zamknięcia Okien Życia. Jacek Kotula- organizator pikiety uważa argumenty ONZ za chybione. – Tak promowane ostatnio in vitro również pozbawia dzieci możliwości poznania biologicznych rodziców –powiedział Kotula. Poza tym tutaj stajemy przed wyborem pomiędzy życiem a śmiercią niechcianego dziecka. Jeśli zamkniemy okna, to większość z tych dzieci może umrzeć. Choćby przez wszystkie lata swojego funkcjonowania okna miały uratować tylko jedno dziecko, to warto je utrzymać. Po zakończeniu pikiety jej uczestnicy udali się do rzeszowskiego Okna Życia, gdzie wywiesili dwa duże banery na ogrodzeniach budynku, aby lepiej go "rozreklamować", gdyż do tej pory trudno tam było trafić.

 

Jacek Kotula