Komentując rozmowę Marka Belki i Bartłomieja Sienkiewicza Jan Pietrzak stwierdził:
"Afera jest piękna, bardzo barwna, kolorowa. Z kilku punktów widzenia bardzo ciekawa. Elita się ujawniła językowo i kulturowo. Nie podejrzewałem, że oni potrafią się tak świetnie bawić... Garnizon, w którym byłem w latach 40. i 50. to jest nic przy tym, co oni mówią. To nieprawdopodobne chamstwo. Widać, że to kim ci panowie są teraz, jest bardzo nabyte i to z trudem. To, co w nich drzemie, to pospolite chamstwo".
Oceniając aferę satyryk stwierdził:
"To nie dla Polski było, ale dla rządzącej partii, ze Związkiem Sowieckim na czele. To nie jest dla Polski praca. Nawet jeśli widać tu jakieś intencje, żeby coś robić z myślą o państwie, które jak się okazuje „praktycznie nie istnieje”, to oni to robią nie dla Polski, nie dla Polaków. Oni to robią dla siebie. Robią to tylko, żeby dalej kraść i kłamać, dalej oszukiwać Polskę. Oni nie rządzą Polską. Polska pod ich rządami nie istnieje. To jest złodziejska mafia, która po raz kolejny pokazuje, że wszelkimi środkami, łamiąc wszelkie reguły gry chce dalej oszukiwać. Widać, że oni nie wahają się przed niczym".
"Ta sprawa powinna mieć olbrzymie skutki polityczne i doprowadzić do dymisji rządu" - powiedział Jan Pietrzak. "Jednak władze posiadają poparcie mediów, które nie służą Polsce - trzy wielkie telewizje, załgane i przyczepione do tego złodziejskiego koryta. Nie wiem zatem, czy naród oceni to odpowiednio, wyjdzie na ulice i obali ten rząd. Tak powinno się stać".
Ab/stefczyk.info
