"Pierwszy dzień sierpnia jest niezwykle istotną rocznicą dla Polaków, a zwłaszcza dla mieszkańców Warszawy. Zebrano już kilkadziesiąt tysięcy podpisów oraz wydano dziesiątki apeli w proteście przeciw tej imprezie. Rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego była bowiem zawsze obchodzona w zadumie nad ogromnymi ofiarami, które przy bezczynności sowietów poniosła ludność stolicy z rąk niemieckiego okupanta. Była to także okazja, aby przekazać młodemu pokoleniu sens walki, jaką rozpoczęli ich rówieśnicy 68 lat temu" – pisze parlamentarzysta.
Narodowe Centrum Sportu, które podlega resortowi sportu, już udzieliło zgody na koncert piosenkarki. "Spowoduje to zakłócenie godnych obchodów 68 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Sprawa jest o tyle bulwersująca, że p. Madonna jest znana z prowokacyjnych, antychrześcijańskich wystąpień. Znieważanie symboli religijnych stało się stałym elementem oprawy jej koncertów" – zaznacza Pięta.
Wlaśnie dlatego poseł Prawa i Sprawiedliwości skierował do pani minister pytanie, czy popiera takie działanie NCS. Polityk zaznacza, że jeśli szefowa resortu sportu "uważa, że religijne zabobony należy zwalczać, a pamięć o bohaterskich powstańcach warszawskich nie zasługuje na szacunek", to powinna się do tego uczciwe przyznać. Prawicowy polityk twierdzi, że decyzją o organizacji koncertu "nie uszanowano pamięci o 200 tysiącach poległych, pomordowanych i zmarłych warszawiaków".
AM/Onet.pl

