- Staliśmy przed tunelem, kiedy dowiedzieliśmy się o nieszczęściu – mówi jeden z 50 chrześcijan uczestniczących w akcji, Werner Nachtigal. Niedługo potem w ich kierunku zaczęli ruszać przerażeni ludzie. - Pewna kobieta opowiedziała nam, że w tłoku zaczęła się po raz pierwszy w życiu modlić do Boga. Nagle nadszedł silny mężczyzna i ją wyciągnął z tłumu – dodaje ewangelizator. Jej przyjaciółka zginęła w ścisku.

Do późnej nocy chrześcijanie wspierali uczestników Love Parade i siły porządkowe. Następnego dnia dwukrotnie odbyło się nabożeństwo. Według „Summer2Go” w dzień tragedii i niedługo później nawróciło się ponad 30 osób.

24 lipca 2010 roku podczas ogromnego festiwalu muzyki techno w Duisburgu wybuchła panika, w wyniku której w tłumie zginęło 21 osób, zaś ponad 500 zostało rannych. Po tym wydarzeniu organizatorzy ogłosili, że odbywający się od 1989 roku festiwal nigdy nie zostanie wznowiony.

sks/Kath.net

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »