- Mam nadzieję, że w Polsce będziemy mieli normalne żydowskie życie – mówił rabin Aaron Katz cytowany przez portal FoxNews. Sprowadził się tu, bo jest potomkiem Żydów, którzy przed wybuchem wojny zdążyli opuścić Warszawę.
Pięćdziesięciotrzy letni dziś Aaron Katz przyszedł na świat w Argentynie. Ożenił się w Szwecji i tu był uważany za naczelnego żydowskiego ortodoksa. Tu też na świat przyszła dwójka jego dzieci. Ale na tym jego przygoda z ortodoksją się skończyła. Przeprowadził sie do Berlina, potem zamieszkał w USA. Tam, w Kalifornii, zalegalizował homo-związek z o trzy lata młodszym od siebie "wybrankiem", który właśnie zrobił karierę w Hollywood.
Wybranek bowiem to Kevin Gleason - producent filmowy m.in. reality show “The Bachelor" (w Polsce emitowanego przez TVN jako “Kawaler do wynajęcia"). Do legalizacji związku doszło dwa lata temu. Od marca tego roku para mieszka w Warszawie, gdzie podobno przechadza się ulicami z dwoma psami-bokserami – podaje szczegółowo FoxNews.
Para ma za zadanie “rozbudzić żydowską społeczność w Polsce". Jak na razie rabin Katz opiekuje się grupą 250 Żydów oficjalnie zarejestrowanych w założonej 10 lat temu grupie Żydów reformowanych – Beit Warszawa.
AJ/Bibula.com/FoxNews.com
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




