- Wiedział Pan, Monsignor, co było słuszne, a mimo to wybrał Pan zło - oświadczyła w uzasadnieniu wyroku sędzia, która nie szczędziła na rozprawie gorzkich słów pod adresem skazanego duchownego.
Lynn w czasie swojej 36-letniej posługi kapłańskiej był m.in. sekretarzem ds. duchowieństwa w Archidiecezji filadelfijskiej. W ub. miesiącu sąd uznał go za winnego narażenia na niebezpieczeństwo dzieci, po tym, jak potraktował przypadek byłego księdza Edwarda Avery’ego, który wcześniej został skazany na karę 5 lat więzienia za zgwałcenie ministranta.
- Zamknął w swoim sejfie nazwiska księży-pedofilów. Zamknął w swoim sejfie nazwiska ludzi i zdawał sobie sprawę ze swojej wiedzy nt. krzywdzonych dzieci. Teraz to on zostanie zamknięty za chowanie tajemnic w tej sekretnej krypcie - powiedział prokurator okręgowy Seth Williams.
Ks. Lynn powiedział, że nie chciał zranić ofiar księży-pedofilów i nie zrobił wystarczająco wiele, aby uchronić ich od cierpień.

