W niedawnym talk-show Larry’ego Kinga była pierwsza dama USA Laura Bush przyznała się do „postępowych” poglądów w sprawach obyczajowych, z którymi nie zdradzała się przez 8 lat rządów męża, George’a W. Busha. Okazuje się, że w przeciwieństwie do niego chce legalizacji aborcji i uznania przez prawo „małżeństw jednopłciowych”.
Z kolei nowa żona prezydenta Francji Carla Bruni już w trakcie jego kadencji nie kryje lewicowych sympatii. Krytykowała Kościół i Benedykta XVI za stanowisko z sprawie AIDS i prezerwatyw. Była przeciwna ekstradycji do Włoch eksterrorystki Czerwonych Brygad Mariny Petrelli i lobbowała za jej ułaskawieniem.
Natomiast królowa Hiszpanii Zofia przyznała w wywiadzie, że jest przeciwna aborcji, eutanazji i „małżeństwom jednopłciowym”.
Warto wspomnieć, że śp. Maria Kaczyńska w 2007 r. była przeciwna zaostrzeniu przepisów antyaborcyjnych, nie było to jednak zdanie odrębne wobec opinii jej zmarłego męża, prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
MJ/Rp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

