Podczas konferencji prasowej, która odbyła się w zaledwie kilka dni po przybyciu hierarchy do Gniezna, abp Kowalczyk szeroko wspominał o swojej znajomości z Janem Pawłem II i – w związku z przypadającą 29. rocznicą zamachu na niego – dzień 13 mają 1979 roku na placu św. Piotra. Co pierwsze spotkanie nowego prymasa z prasą mówi o jego przyszłych wystąpieniach?
- Fajerwerków się nie spodziewam – mówi portalowi Fronda.pl publicysta Jarosław Makowski. - Abp Kowalczyk to człowiek centrum, to jest cecha związana z długo pełnioną przez niego funkcją dyplomaty – dodaje. Publicysta zwraca uwagę, że pomimo raczej symbolicznego znaczenia funkcji prymasa w Polsce, to właśnie jego osobie powierzane jest wygłaszanie homilii podczas ważnych uroczystości państwowych. - Będą to umiarkowane wystąpienia – przewiduje Makowski.
Inną sprawą jest, jak zaznacza rozmówca Fronda.pl, pytanie o to, na ile abp Kowalczyk jest duszpasterzem, bo "nie miał jeszcze okazji pokazać swojego duszpasterskiego instynktu". - To raczej "lew salonowy", który musiał lawirować między władzą religijną i państwową. Teraz zobaczymy, na ile ujawni w sobie pasję duszpasterską – mówi Makowski i dodaje, że "zbyt wielu jest obecnie w episkopacie prawników a za mało pasterzy".
Co zamierza zrobić obecny główny pasterz? - Wsłuchiwać się w głos Ducha Świętego, starać się usłyszeć ten podszept i go realizować – zapowiedział abp Józef Kowalczyk nawiązując do słów Benedykta XVI, w odpowiedzi na pytanie dziennikarzy o program nowego Prymasa i jego plany dla Kościoła w Polsce. Hierarcha dodał także, że jako kapłan ma jeden program - "posługa słowa i sakramentu".
Tymczasem przed nowym prymasem stoi wiele trudnych wyzwań. - Spadek liczby wiernych w kościołach, spadek ilości powołań – wymienia niektóre z nich publicysta Jarosław Makowski. Jego zdaniem, głównym zadaniem prymasa byłoby wyzwolenie w Polakach siły, która została zademonstrowana ostatnio po tragedii 10 kwietnia, a wcześniej podczas śmierci Papieża.
Prymas zwrócił się również do mediów. Poprosił o "konstruktywny dialog" i niedopuszczenie, by w polityce panował taki poziom dyskusji jak jeszcze kilka tygodni temu, czyli – jak określił to purpurat - "poniżej przedszkola".
AJ
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

