- Obecnie finansujemy bezpłatne aborcje z naszej kieszeni, i pochłania to kilka miliardów rubli rocznie – wyjaśnia ojciec Dmitrij i uzupełnia, że „te miliardy lepiej ofiarować tym, które chcą urodzić dzieci”. Jeśli ktoś chce zabić swoje dziecko, powinien za to sam zapłacić. Według bioetyka należałoby także, jak najszybciej wyprowadzić przemysł aborcyjny, z oddziałów ginekologii i położnictwa, stworzyć specjalne centra aborcyjne, wydawać im licencje i ostro kontrolować.

 

Duchowny wzywa również władze rosyjskie do tego, by wprowadzić zasadę, że każda kobieta, która chce dokonać aborcji powinna mieć dwa dni na zastanowienie się. W Estonii wprowadzenie takiego prawa zmniejszyło liczbę zabijanych dzieci o jedną trzecią. Istotne jest również wprowadzenie centrów, w których kobieta mogłaby anonimowo oddać swoje dziecko, jeśli nie ma środków na jego wychowanie. - Takie miejsca mogłyby powstać przy ośrodkach medycznych i w ważnych monastyrach – zaznacza duchowny.

 

TPT/Interfax.ru