Turyści będą mogli odwiedzić miejsca, w których Ernesto Guevara urodził się, walczył i umarł. W Argentynie będzie to miasto Rosario, w którym powiła go matka, rodzinne plantacje yerba mate w Misiones i miejsca, w których jako student podróżował na motorze.

Guevara w 1956 roku pojechał na Kubę, by wspomóc w walce braci Castro, następnie przewodził guerilli w boliwijskich lasach. Boliwijska część szlaku prowadzić będzie przez dżungle do La Higuera – wioski, w której Che poniósł śmierć z rąk pijanego żołnierza z ekspedycji karnej wysłanej przez boliwijskie władze, wydany przez miejscowych chłopów. Ostatni przystanek to Valle Grande, gdzie został pogrzebany z sześcioma innymi bojownikami. W 1977 roku jego szczątki zostały ekshumowane i przeniesione na Kubę.

Organizatorzy szlaku bronią się przed zarzutami o "komercjalizację" dziedzictwa Che. - On nie jest produktem na sprzedaż - tłumaczy Diego Conca, organizator argentyńską część szlaku - Podróż go zmieniła i uważamy, że podążanie tym szlakiem może też zmienić turystów - dodaje.

Ernesto Guevara z zawodu był lekarzem. Swoje życie poświęcił zbrodniczej idei rewolucji komunistycznej. I choć na sumieniu ma życie wielu ludzi, a jego zasług ze świecą szukać, to wciąż pozostaje ikoną lewicowej popkultury. I to mimo iż ten lekarz przeprowadził osobiście egzekucje 159 Kubańczyków.

MJ/Gazeta.pl

Zobacz także:

Che Guevara był ofiarą losu

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »