Mieszkania, które podarował na własność biednym należały do archidiecezji. Lokatorzy zajmowali je, nie płacąc czynszu, i od dawna groziła im eksmisja. Dlatego kardynał ogłosił decyzję w specjalnym liście duszpasterskim w którym napisał: "Nadzy są ci, którzy zostali pozbawieni swoich praw, dzieci, które doznały przemocy, maltretowane kobiety, młodzi ludzie, którzy nie mają nadziei na przyszłość".

List nakreślił również kierunek prac archidiecezji: oprócz działalności stricte religijnej powinna zająć się także pomocą ludziom zmagającym się z bezrobociem i ubóstwem - napisał kardynał. 

Kuria z Neapolu przekaże mieszkania 60 rodzinom, które znajdują się w trudnej sytuacji finansowej. Włoskie media podkreślają, że decyzja hierarchy stanowi duży i zaskakujący przełom w głośnej w Neapolu sprawie protestów mieszkańców. Chodzi o osoby zagrożone eksmisją z mieszkań należących do instytucji kościelnych. Niektórzy od lat nie płacili czynszu, bo nie mieli na to pieniędzy. Lokatorzy wielokrotnie okupowali neapolitańskie kościoły, domagając się rozwiązania problemu mieszkań dla najuboższych.

Trzeba przyznać, że gest kardynała jest godny do naśladowania!

KOL/media