- Pacjenci powinni mieć zawsze prawo do ostatniego słowa. Jeśli ktoś rzeczywiście chce umrzeć, musimy mu pomóc. To jest lepsze, niż gdy samotny człowiek rzuca się pod pociąg” - zachwala eutanazję belgijska dziennikarka Marleen Finoulst. A dalej uzupełnia: „piękno eutanazji polega na tym, że możesz powiedzieć „do zobaczenia” i doświadczyć godnej śmierci w otoczeniu rodziny i przyjaciół, którzy byli przy tobie w czasie cierpienia. Doświadczenie pokazuje, że często jest to bardzo spokojne przejście. To jest droga śmierci dla każdego” - przekonuje dziennikarka.

Idąc zaś dalej tą drogą może trzeba po prostu stworzyć ogólnobelgijską akcję skierowaną do staruszków i chorych, pod optymistycznym hasłem: „nie obciążaj budżetu państwa, nie męcz rodziny, odejdź pięknie i daj się zabić”. Nie wątpię, że znalazłaby ona licznych obrońców wśród postępowych dziennikarzy i bioetyków. A jakie oszczędności by były...

TPT/BioEdge.org