Ogółem, przynajmniej jeśli chodzi o przypadki zarejestrowane, bo coraz częściej mówi się o szarej strefie eutanazyjnej, zabito w zgodzie z belgijskim prawem w roku 2013 1816 osób, rok wcześniej było ich 1432. To zaś oznacza, że codziennie ginie – z rąk lekarzy – pięć osób.

Większość z zabitych była mężczyznami (51.7 procenta) w porównaniu z 48.3 procent kobiet. Większość z ofiar – bo aż 80 procent – stanowili też mówiący po niderlandzku, choć w społeczeństwie jest ich 60 procent. Najwięcej ofiar miało między 70 a 90 rokiem życia (ponad połowa).

TPT/Bioedge.org