Bolesław Piecha, PiS: W mojej ocenie wyrok Trybunału Praw Człowieka jest skandaliczny. Przyznane zostało tzw. odszkodowanie za złe urodzenie. W zasadzie mamy do czynienia z pewnym rodzajem promowania eugeniki, czyli selekcji. Obecnie jeśli występuje podejrzenie, że dziecko ma schorzenie warunkowane genetycznie, to jest to wskazanie do jego zabicia. Tego typu orzecznictwo idące w kierunku eugeniki dla mnie jest moralnie niedopuszczalne. To krok w kierunku relatywizmu, hedonizmu i lewactwa.
Badania prenatalne są zwykłymi badaniami, są dopuszczalną technologią medyczną. Lekarz powinien je wykonywać, ale muszą występować wskazania do ich przeprowadzenia. Badania prenatalne są badaniami inwazyjnymi, szczególnie pobranie płynu owodniowego. Trzeba wiedzieć, co chce się osiągnąć. Niestety lekarze nie potrafią sobie często z tym problemem poradzić, nie potrafią rozmawiać z pacjentkami, oceniać ryzyka, dowiedzieć się o możliwe konsekwencje tych badań.
Jeśli nie ma wskazań do badań prenatalnych ani innych badań inwazyjnych, lekarze muszą odmawiać wykonania takich badań. Jeśli przyjdzie do lekarza pacjent i powie, że chce sobie odciąć nogę, to przecież doktor mu tego zabiegu nie wykona. Takie stawianie sprawy, że chce zobaczyć, czy dziecko jest zdrowe, żeby ewentualnie je zabić, jeśli nie jest, jest rzeczą niedopuszczalną. Jestem przeciwny wykonywaniu badań prenatalnych na życzenie.
Jeżeli wyroki podobne to tego będą się powtarzać, to jest to argument do zmiany ustawy aborcyjnej. Trzeba się jednoznacznie opowiedzieć za życiem, albo udawać, że w zabijaniu dzieci nie ma problemu. Wtedy nie będzie podstaw, by badania prenatalne były wykorzystywane przez lewackie środowiska do promocji aborcji.
Not. żar

