Bolesław Piecha, poseł PiS: Sejm zachowuje się nieracjonalnie. Ostatnio odbyło się w nim głosowanie dotyczące projektu zaostrzenia ustawy aborcyjnej. Posłowie glosowali wtedy zupełnie w innym duchu niż dziś. Połączone komisje zdrowia oraz polityki społecznej i rodziny dziś w sposób skandaliczny potraktowały bardzo ważną ustawę, dotyczącą spraw bioetycznych, w tym in vitro. Komisje opowiedziały się za projektem autorstwa lewicy. W rezultacie przyjęły jednak projekt znacznie bardziej lewicowy niż zakładała sama lewica. Ten projekt dotyczy zmian w ustawie o przeszczepianiu komórek i tkanek, czyli w ustawie transplantacyjnej. Zarodek ludzki, czyli człowieka, potraktowano przedmiotowo, jak tkankę, jako rzecz.

 

Drugą skandaliczną decyzją komisji było uznanie, kto ma prawo do procedury in vitro. Posłowie Platformy zasiadający w tych komisjach zdecydowali o dopuszczeniu niemal wszystkich do sztucznego zapłodnienia. Wyjątkiem są rodzeństwa oraz związki kazirodcze. Reszta – łącznie z parami gejowskimi – będzie mogła uczestniczyć w procedurze in vitro. Decydować o tym będzie bowiem lekarz, czyli placówka zajmująca się zapłodnieniem pozaustrojowym. Dla mnie decyzja komisji jest skandaliczna.

 

Trudno dziś orzec, na ile realne jest zagrożenie, że propozycje komisji wejdą w życie. Wydaje mi się, że w tym wszystkim jest zbyt dużo cynicznej gry wyborczej. Wygląda na to, że PO wzięła sobie za punkt honoru przejęcie głosów lewicy demokratycznej. Skoro to PO spełnia wszystkie życzenia skrajnie lewackich środowisk, to czym się SLD będzie mogło pochwalić. To Platforma realizuje dziś sztandarowe postulaty lewicy. Jednak spekulowanie, jakie będzie ostateczne rozstrzygnięcie w tej sprawie, przypomina wróżenie z fusów. Będziemy mieli do czynienia z długą grą...

 

Not. żar