Dwaj mężczyźni przybyli do Korei Południowej oficjalnie jako uciekinierzy. W rzeczywistości mieli zamordować Hwang Dzang Jopa – wysokiej rangi urzędnika, który w 1997 roku uciekł z komunistycznego skansenu. Władze Korei Północnej zamordowały jego córkę, pozostałe dzieci trafiły do obozów koncentracyjnych. 5 kwietnia oficjalna strona internetowa totalitarnego państwa groziła „zdrajcy”, że „nie będzie on nigdzie bezpieczny” i że „od niepamiętnych czasów zdrajcy ginęli u nas od noża”.

Policja wykryła zamiary dwóch komunistycznych agentów, sąd zaś skazał ich na 10 lat więzienia. Za okoliczność łagodzącą uznano fakt, iż obaj mężczyźni jako niewolnicy totalitarnego reżimu nie mieli możliwości odmówić wykonania rozkazu.

sks/GW

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »