Polska Grupa Zbrojeniowa poinformowała o rozwiązaniu za porozumieniem stron umowy o pracę z Bartłomiejem Misiewiczem.

Dziś rano dzienniki „Rzeczpospolita” oraz „Fakt” poinformowały, że były rzecznik resortu obrony został pełnomocnikiem zarządu PGZ ds. komunikacji, a na tym stanowisku ma zarabiać 50 tys. zł miesięcznie. Obie strony zaprzeczyły tym doniesieniom. PGZ podkreśla, że umowę rozwiązano na wniosek Misiewicza, któremu nie przysługuje odprawa. 

Bartłomiej Misiewicz został dziś zawieszony w prawach członka PiS, na mocy decyzji Jarosława Kaczyńskiego, który powołał rónież komisję ds. zbadania zarzutów stawianych politykowi. Prace komisji ruszą już jutro. Rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy, Marek Magierowski poinformował, że w sprawę Bartłomieja Misiewicza zaangażowała się we wtorek głowa państwa. W godzinach wieczornych doszło do spotkania Dudy z ministrami obrony i spraw zagranicznych oraz premier Beatę Szydło. Prezydent miał bardzo stanowczo wyrazić krytyczne stanowisko wobec zatrudnienia Misiewicza w PGZ. Z kolei dziś w siedzibie PiS przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie Jarosław Kaczyński rozmawiał z szefem MON, Antonim Macierewiczem.

ajk/PAP, TVP Info, Fronda.pl