Pierwszy dowódca „Gromu” gromi w wywiadzie rząd Donalda Tuska i wskazuje, że premier po raporcie Millera powinien podać się do dymisji. Na pytania czy zaczął popierać PiS, generał odpowiada, że był zwolennikiem PO i rządu Donalda Tuska, ale PiS-u nie popiera.  „Dzisiaj należę do powiększającego się grona zawiedzionych przez ten rząd, ale to nie musi oznaczać, że sympatyzuję z największą partią opozycyjną. Nie sympatyzuję ani z Tuskiem, ani z Kaczyńskim.”. Petelicki odnosi się do stanu polskiej armii, do jakiego doprowadziły rządy Tuska.


 „Nie może być tak, że w wolnej Polsce zamiast wojska z prawdziwego zdarzenia do jakiego byłem przyzwyczajony w GROMIE jest armia piarowców, którzy podpowiadają rządowi jak ma okłamywać społeczeństwo.”- mówi generał i dodaje, że:  „Bogdan Klich opowiada kłamstwo za kłamstwem. Państwo nie zdało egzaminu, a w wojsku dzieje się źle. Do Klicha wrócę za chwilę, bo nie on jedyny okłamuje Polaków. Minister Jerzy Miller wmawiał całej Polsce, że samolot, którym leciał prezydent Lech Kaczyński z delegacją, był samolotem cywilnym. Wszyscy wiedzą, że to był samolot wojskowy z wojskową załogą. Kolejną osobą z rządu Donalda Tuska okłamującą społeczeństwo był sam premier Donald Tusk, który wmawiał wszystkim, że nie było innego wyjścia jak oddać Rosjanom całe śledztwo. A przecież Polska od 11 lat była w NATO i od 1993 r. mieliśmy z Rosją umowę o wspólnym badaniu katastrof wojskowych! Wyliczanie kłamstw, półprawd i pozorowanych działań rządu Tuska zajęłoby mi cały wywiad, który musiałby być jeszcze dłuższy od tych, które Pan przeprowadza.”


Były szef GROM-u uważa również, że sprawy katastrofy smoleńskiej nie można wyjaśnić, bo Polska nie otrzymała wraku samolotu, oryginałów czarnych skrzynek, nie mogliśmy zbadać terenu katastrofy, ani zwłok zaś oddanie śledztwa Rosjanom przez Tuska było daleko posuniętym serwilizmem, przez który Rosjanie przestali nas szanować. Petelicki wymienia również porażki rządu Tuska. „Tuskowi nie można wierzyć, bo miał zdymisjonować ministra Aleksandra Grada za stocznie - nie dotrzymał słowa, miał zdymisjonować Cezarego Grabarczyka za drogi i kolej - nie zdymisjonował, powiedział że odwoła Pawła Grasia po aferze hazardowej - Graś wciąż jest rzecznikiem rządu.Oprócz tego premier nie reaguje kiedy Tomasz Arabski blokuje prace nad raportem NIK-u. Kolejną porażką na konto premiera było zwolnienie szefa rządowego zespołu antykryzysowego dr Przemysława Guły, z którym odeszło dziesięciu innych specjalistów. Powódź zaczęła w piątek, a komunikat dotarł do rządu w poniedziałek wieczorem. Zdziesiątkowany sztab mówił jeszcze w sobotę, że nic się nie stał.”- zauważa generał, który dodaje, że po raporcie do dymisji powinien podać się sam Donald Tusk.

 

W kwietniu tego roku generał Petelicki ujawnił, że tuż po katastrofie Tupolewa politycy PO wysyłali do siebie smsao treści: „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił”.

 

Ł.A/Onet.pl