W 2004 roku niemiecki sąd, na wniosek Centralnej Rady Żydów, zakazał organizacji „Ludzie na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt” (PETA) prowadzenia kontrowersyjnej kampanii informacyjnej pod hasłem „Holocaust na twoim talerzu”. Na plakatach miały się pojawić zdjęcia żywych i martwych więźniów obozów koncentracyjnych obok zdjęć z farm, na których trzyma się hodowane na ubój zwierzęta.

Dziś Federalny Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnął skargę ekologistów na wyrok sądu w Berlinie. Co prawda plakaty te nie naruszały ludzką godność, jednakże istnieją poważne przesłanki do ograniczenia wolności słowa w tym wypadku. Jednakże – wedle słów uzasadnienia – tego typu kampania, mogłaby stanowić „ciężkie naruszenie godności osobistej współcześnie żyjących Żydów”, podobnie jak „kłamstwo oświęcimskie”.

- Za penalizacją „kłamstwa oświęcimskiego” stoi przekonanie, iż elementem tego, jak żyjący dziś w Niemczech Żydzi postrzegają samych siebie, jest przekonanie, że należy ich traktować jako naznaczoną przez los grupę osób, wobec której istnieje specjalna moralna odpowiedzialność – możemy przeczytać w orzeczeniu wyroku.

Aktywiści PETA mogą cieszyć się z orzeczenia, bo prócz Żydów na świecie zamordowano miliony ludzi innych narodowości, których mogliby porównać do potraw mięsnych. I sprawdzić w boju, czy niemieckie sądy uznają ofiary reżimu Pol Pota czy Stalina za grupę zasługującą na specjalne traktowanie.

 

sks/FAZ

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »