Organizacje zajmujące się prawami człowieka mają udokumentowane, że peruwiańskie kobiety były zmuszone do sterylizacji przez ministerstwo zdrowia z przyczyn ekonomicznych . W zaledwie dwa lata (1997-1998) przy pomocy Funduszu Ludnościowego Narodów Zjednoczonych (UNFPA). Przymusowa sterylizacja wynikała z z nacisków rządu wobec ubogich Peruwianek, co wywołało głośne protesty obrońców praw człowieka.

- Nie ma wystarczających dowodów na to, aby udowodnić państwowym urzędnikom łamanie praw człowieka - twierdzi prokurator zajmujący się prawami człowieka, Jaime Jose Swartz. Decyzja o przerwaniu dochodzenia wzbudziła liczne protesty działaczy pro-life, obrońców praw człowieka i działaczek feministycznych, którzy w tej sprawie są jednomyślni. - Mam nadzieję, że nasz rząd zmieni zdanie - mówi szef peruwiańskiego oddziału Instytutu Badań Ludności Ameryki Północnej, Carlos Polo.

Dochodzenie wszczęto w 2001 r., opierając się na zeznaniach ponad 100 tys. poddanych przymusowej sterylizacji. Ówczesny minister zdrowia, powiedział wtedy, iż ma dowody potwierdzające, że ówczesny prezydent Alberto Fujimori jest bezpośrednio zaangażowany w przymusową kontrolę urodzeń. Przeprowadzano ją pod nazwą "programu dobrowolnej antykoncepcji chirurgicznej".

 

MM/Lifesitenews.com

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »