Czy Nancy Pelosi i Benedykt XVI spotkali się ze sobą nawzajem, czy ze swoimi sobowtórami? A może ktoś przemilcza niewygodny dla siebie przebieg rozmowy?

- Naturalne prawo moralne i niezmienne nauczanie Kościoła o godności życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci nakazują wszystkim katolikom, a zwłaszcza ustawodawcom i prawnikom współpracę ze wszystkimi mężczyznami i kobietami dobrej woli na rzecz krzewienia sprawiedliwego porządku prawnego – powiedział według biura prasowego Watykanu Benedykt XVI do Pelosi. Papież zaznaczył także, że obejmuje to także obronę życia nienarodzonych. To ważne słowa, jako że Amerykanka jest zwolenniczką legalności zabijania dzieci nienarodzonych i jednocześnie uważa się za katoliczkę.

Pelosi jednak albo nie słyszała, albo nie chciała słyszeć tych słów. Z jej komunikatu wydanego kilka godzin później wynika, że spotkanie odbyło się w iście sielskiej atmosferze. Polityk nie wspomina o pouczeniach następcy św. Piotra. - W czasie naszej rozmowy miałam okazję wyrazić uznanie dla przywództwa Kościoła w walce z biedą, głodem i globalnym ociepleniem, a także dla oddania Ojca Świętego dla wolności religijnej oraz jego zbliżającej się pielgrzymki do Izraela i jej przesłania – stwierdziła kobieta.

Miejmy nadzieję że mimo tych rozbieżności Nancy Pelosi przypomni sobie o nauczaniu Kościoła, do którego ponoć należy.

sks/PAP

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »