Parlament Europejski po ponad 8 miesiącach badania sprawy zgodził się na uchylenie immunitetu byłemu postkomunistycznemu premierowi RP Włodzimierzowi Cimoszewiczowi, który przed niespełna trzema laty potrącił na oznakowanym przejściu dla pieszych 70-letnią rowerzystkę.
Zdarzenie miało miejsce w maju 2019 roku w Hajnówce. Postkomunistyczny europoseł SLD wjechał w znajdującą się na przejściu dla pieszych rowerzystkę, która na skutek tego wypadku doznała m.in. złamania kości podudzia.
Były minister sprawiedliwości z początku lat 90. nie wezwał na miejsce wypadku policji ani służb ratowniczych. Potrąconą kobietę zawiózł do domu.
Śledczy z białostockiej prokuratury chcą postawić politykowi zarzuty spowodowania wypadku i ucieczki z miejsca zdarzenia. Policja oficjalnie potwierdziła, że samochód, którym kierował Cimoszewicz, nie posiadał ważnych badań technicznych. W związku z tym zatrzymany został dowód rejestracyjny pojazdu.
„Mając na uwadze, że w tym przypadku Parlament nie znalazł dowodów wskazujących na zaistnienie fumus persecutionis, czyli okoliczności wskazujących na leżący u podstaw postępowania sądowego zamiar zaszkodzenia działalności politycznej posła, a tym samym Parlamentowi Europejskiemu” – napisano w przyjętym dziś projekcie sprawozdania PE, w którym europarlamentarzyści zadecydowali o uchyleniu immunitetu Włodzimierza Cimoszewicza.
ren/tvp.info
