Dziś w Parlamencie Europejskim w Brukseli miało miejsce pierwsze posiedzenie komisji ds. Pegasusa (PEGA). W imieniu grupy EKR głos zabrała eurodeputowana Beata Kempa.

 

Eurodeputowana podkreśliła, że sprawa Pegasusa jest poważną i rozwojową kwestią. „Ciągle otrzymujemy nowe informacje wskazujące, że Europa i najważniejsze instytucje nie są bezpieczne” - zaznaczyła Kempa przypominając, że przed tygodniem agencja Reutera poinformowała, że w 2021 roku wysocy rangą urzędnicy Komisji Europejskiej byli inwigilowani przy użyciu tego narzędzia. Ponadto, jak wskazała Kempa, wczoraj pojawiła się informacja, że Pegasus miał być używany w biurze brytyjskiego premiera Borisa Johnsona na Downing Street, a tropy w tej sprawie wiodą do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Kempa zauważyła, że równocześnie okazuje się, że oprogramowanie Pegasus jest niemal powszechnie stosowane w Unii Europejskiej przez służby wielu państw europejskich. Eurodeputowana wskazała, że również wczoraj Citizen Lab opublikował raport, z którego wynika, że w Hiszpanii przynajmniej 65 katalońskich opozycjonistów było inwigilowanych Pegasusem.

Zdaniem polskiej eurodeputowanej to właśnie te informacje i te zagrożenia, czyli inwigilacja prowadzona przez służby państw trzecich lub inne podmioty zewnętrzne stanowią ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy i bezpieczeństwa obywateli i powinny być w centrum dociekań komisji PEGA.

„Tymczasem zakres działań naszej komisji określony w decyzji Parlamentu wyraźnie wskazuje na Polskę i Węgry jako głównych podejrzanych, co jest niesprawiedliwe i nierzetelne. Musimy oceniać używanie tego typu technik w przypadkach rażących i nieadekwatnych wobec rzeczywistych zagrożeń dla Unii Europejskiej” - uważa Beata Kempa.

Zdaniem eurodeputowanej EKR tak określony zakres działań komisji jest rodzajem presji przede wszystkim na polski rząd oraz ingerowaniem w procesy demokratyczne w Polsce. Co więcej - dodała Kempa - opinii publicznej ukazywany jest obraz jakoby to obecny rząd polski miał rozpocząć inwigilację za pomocą Pegasusa. „Jeżeli zobaczymy, jakie były zasady stosowane przez polskie służby od 2012 roku - czyli za czasów, gdy Prezesami Rady Ministrów byli Donald Tusk i Ewa Kopacz – to musimy zwrócić uwagę, że również tytuł tej komisji jest absolutnie nieadekwatny” - przekazała Kempa podkreślając, że wobec zagrożenia zorganizowaną przestępczością, terroryzmem, ingerencją obcych służb w procesy demokratyczne, używanie najnowszych zdobyczy techniki w celu zwalczania zagrożeń jest zasadne i wiadomym jest, że państwa nie mogą mieć oprzyrządowania gorszego niż przestępcy i terroryści. „Bo wtedy jesteśmy naiwni, przegrywamy z terrorystami” - dodała.

Równocześnie eurodeputowana podkreśliła, że biorąc pod uwagę ogromne możliwości i pokusy nadużywania oprogramowania Pegasus, grupa EKR popiera bardzo dokładne zbadanie sprawy i przedstawienie europejskiej opinii publicznej rzeczywistych możliwości technicznych oraz zastosowań operacyjnych programu Pegasus, prawdziwej skali użycia tego typu technik przez służby państw członkowskich Unii Europejskiej, wykrytych oraz potencjalnych zagrożeń dla instytucji Unii Europejskiej i państw członkowskich.

Beata Kempa zaznaczyła również, że prace komisji PEGA powinny przyczynić się do radykalnej poprawy bezpieczeństwa cyfrowego Unii Europejskiej przede wszystkim w zakresie lepszej ochrony prywatności oraz informacji niejawnych. „A nie do walki z państwami, takimi jak Polska” - zaznaczyła.

 grupaekr.pl