Opozycja się pięknie samozaoruje... Petru, Kijowski...

A G. Schetyna, tylko czekając, z lekkim uśmiechem, stał się dla prezesa J. Kaczyńskiego "liderem opozycji". Tak, jak prezes chciał.
Starzy politycy górą, figuranci różnych służb...dołem.

Coś nic się ostatnio z Polską nie udaje.

Wigilijny pasztet i znicz na "wigilijnym" stole zauważono, rewizje w papierach posłów PIS sfilmowano... W Ełku też zawiedli.

Krystyna Pawłowicz

źródło: facebook