W poniedziałek wieczorem w Warszawie gościć będzie kanclerz Niemiec, Angela Merkel. Szefowa niemieckiego rządu spotka się z prezydentem Andrzejem Dudą i premierem Mateuszem Morawieckim. Rozmowy będą dotyczyć fundamentalnych zagadnień współpracy polsko-niemieckiej, przyszłości Unii Europejskiej oraz kwestii rosyjskiej.
Przedstawiciele opozycji totalnej oraz ich medialne i społeczne zaplecze wierzą jednak, że Merkel przyjeżdża do Polski by zrugać Prawo i Sprawiedliwość za oderwanie ich od koryta. W związku z tymi nadziejami krótki apel do ,,totalnych'' wystosowała poseł Krystyna Pawłowicz.
,,Achtung! Achtung! Za kilka godzin przybędzie... Totalni ,na trasę przejazdu... Można zabrać pamiątki z czasów II wojny. Krzyże i podobne relikwie - dyskretnie,bo art.13 konstytucji .... Pod ambasadą niemiecką zapisy na ucałowanie dłoni Ambasadora'' - napisała na Twitterze.
Achtung! Achtung! Za kilka godzin przybędzie...
— Krystyna Pawłowicz (@KrystPawlowicz) 18 marca 2018
Totalni ,na trasę przejazdu...
Można zabrać pamiątki z czasów II wojny.
Krzyże i podobne relikwie - dyskretnie,bo art.13 konstytucji ....
Pod ambasadą niemiecką zapisy na ucałowanie dłoni.
Ambasadora.
Trzeba przyznać, że to celne szyderstwo! A może po prostu szczera porada? A więc, totalni, do roboty - wyciągać szergami na warszawskie ulice i witać waszą Wielką Kanclerz...
mod
