Polityk podjął taką decyzję po tym, jak zyskał bardzo słabe poparcie w nieformalnym próbnym głosowaniu przeprowadzonym w stanie Iowa. Pawlenty znalazł się na dalekim trzecim miejscu zyskując jedynie 2293 głosy. Michele Bachmann dostała ich 2 razy więcej. Podczas konferencji prasowej polityk powiedział, że “nie ma przed nim żadnej drogi ku przyszłości i tak będzie do końca kampanii”. Pawlenty dodał również, że potrzebowałby jakiegoś wzmocnienia, żeby kontynuować kampanię. - Kończę swoją kampanię prezydencką, ale jestem bardzo, bardzo wdzięczny mieszkańcom Iowa, obywatelom tego kraju, którym mogłem przedstawić swój program, oraz moim wyborcom, współpracownikom i przyjaciołom, którzy byli tak bardzo lojalni i pomocni – dodał w wywiadzie dla ABC.
Pawlenty jest jednym z najmocniej zdeklarowanych konserwatystów na amerykańskiej scenie politycznej . Podczas pierwszych dwóch lat urzędowania na stanowisku gubernatora Minnesoty , podpisał dwie ustawy, które zakładały informowanie kobiet domagających się aborcji o jej skutkach jednak z nich zakładała informowanie kobiet o tym jaki ból odczuwa dziecko podczas aborcji. W 2010 r. ogłosił nawet, że kwiecień będzie w Minnesocie miesiącem zadośćuczynienia za aborcję. Mocne poglądy pro-life i przywiązanie do wolnego rynku nie pomogły mu jednak w wyścigu o Biały Dom. Wielu komentatorów zarzucało mu brak charyzmy.
Ł.A/Fox News/CNN

