Jego zdaniem, Platforma „czasami niepotrzebnie brutalnie atakuje Kaczyńskiego, choćby wtedy, gdy pojawiają się opinie dotyczące personalnych właściwości prezesa”.
Zdaniem Pawlaka politycy partii rządzącej niepotrzebnie odpowiadają na niektóre słowa polityków PiS. Szef ludowców zaznacza, że oba największe ugrupowania polskiej sceny politycznej przekształciły się w "partie wielkich kłótni", które ciągle ze sobą toczą spór, choć tak naprawdę same już nie pamiętają od czego się on zaczął.
- Warto mocno powiedzieć, że tam polecieli ludzie z różnych środowisk, aby upamiętnić zbrodnię katyńską. Nie można wartościować krwi i bez potrzeby wchodzić w zderzenie z PiS zamiast mówić, że Katyń nas połączył i Smoleńsk nie może nas podzielić – przekonuje Pawlak.
Według szefa Polskiego Stronnictwa Ludowego ze sporu wokół katastrofy Smoleńskiem politycy PiS oraz PO uczynili centrum dyskusji, a nikt już nie pamięta o ofiarach. Pawlak dodał, że "już za chwile" wszyscy będą się dopominać, by śledztwo w sprawie katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku uległo przyspieszeniu.
żar/Onet.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

