- Po dzisiejszym przesłuchaniu prokurator zdecydował o uchyleniu tymczasowego i zastosowaniu dozoru policyjnego – mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl mecenas Jacek Dużyński. - Niebawem Paweł Miter odbierze rzeczy z depozytu i wyjdzie z aresztu – dodaje mecenas.
Lista zarzutów przedstawionych dziennikarzowi jest długa: usiłowanie oszustwa, płatna protekcja, podrabianie dokumentów, działania w celu oskarżenia innej osoby, podawanie się za funkcjonariusza publicznego. - Wszystkie zarzuty dotyczącą sprawy Milewskiego – przekazała Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze.
Jak podaje portal niezalezna.pl czytelnicy „Gazety Polskiej” pomogli zebrać pieniądze na pomoc prawną dla Mitera.
Paweł Miter, autor prowokacji ujawniającej aferę z udziałem sędziego Ryszardowi Milewskiemu, został zatrzymany w Paweł został zatrzymany w piątek 14 marca około godziny 19. Mimo, iż już w lipcu 2013 r. Miter złożył zeznania w tej sprawie, a wcześniej Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze ustaliła, że "autor prowokacji wobec b. prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku Ryszarda Milewskiego nie działał w celu uzyskania korzyści, a publikacji treści rozmowy nie można uznać za pomówienie", śledczy wysłali w marcu za nim list gończy i złożyli wniosek do sądu o 14-dniowy areszt.
Kilka dni po ujawnieniu prowokacji przez "Gazetę Polską Codziennie" premier Donald Tusk w Sejmie, w rozmowie z dziennikarzami oświadczył: "Mamy do czynienia prawdopodobnie z fałszowaniem dokumentu, w którym się powołujemy na urząd i znajomości. W tej kwestii przekroczono pewne granice. Niewykluczone, że mamy do czynienia z przestępstwem".
Ab/niezalezna.pl
