„Nie chcę firmować czegoś, co jest konstruowane poza kontrolą osób, które poparły projekt” – napisał Kowal w e-mailu wysłanym do liderów. Zamieszanie z udziałem europosła miało się zacząć 24 stycznia po naradzie w biurze poselskim Elżbiety Jakubiak. Dzień później Kowal wysłał e-maile do założycieli PJN o tytule: „I to by było na tyle”.

Wprost.pl dotarł do maila Kowala, który między innymi zawierał słowa: „Miło wspominam ostatnie miesiące, ale czas odpocząć od tego młócenia słomy, nie chce tez firmować czegoś, co jest konstruowane poza kontrolą osób, które poparły projekt i zaczęły jego realizację. Z góry zatem dziękuję za zaproszenia na kolejne rundy negocjacji. Uściski”.

TPT/Wprost.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »