Spoglądanie na listę świętych i błogosławionych Kościoła Katolickiego pokazuje nam wielkie grono świętych zakonnic, z których wiele było założycielkami zgromadzeń zakonnych. Były to bez wątpienia wspaniałe i godne naśladowania kobiety. Niemniej byli byśmy w błędzie uogólniając, że założenie zakonu, czy też wstąpienie do niego jest główną i pewną drogą do Nieba. Życie Błogosławionej Anieli Salawy pokazuje nam, że Pan Bóg nie działa w stereotypowy sposób, i kieruje nas na drogę własnej świętości, każdego inaczej, w różny sposób.

Wiele żywotów świętych opowiada nam o życiu kobiety, która od samego początku wyróżniała się pobożnością, pragnęła zostać zakonnicą, co się jej wkrótce spełniło, tam pełniła wzorowe życie ściśle wypełniając regułę, a następnie została ogłoszona świętą. Z takich wyidealizowanych historii można by wysnuć wniosek, iż wystarczy zapragnąć, i już się zostaje zakonnicą. Jeżeli byśmy tak to rozumieli, wówczas rozminęlibyśmy się z prawdą historyczną, która nam mówi, że do klasztoru nie tak łatwo było się dostać.

Chociaż wielu założycieli myślało o zakonach jako o miejscu dla każdego, praktyka życia spowodowała, że z czasem wytworzone zostały bariery konieczności posiadania posagu, i to sporego. Stanowiło to barierę dla osób, które pochodziły z ubogich rodzin. Następną barierą było wykształcenie. Najczęściej należało przed przyjęciem mieć już jakieś podstawy znajomości łaciny, choćby aby zrozumieć liturgię, czyli że wymagano ukończenia szkoły dla dziewcząt z pewnych klas społecznych. Tymczasem na wsiach sukcesem było założenie szkoły gdzie można było nauczyć się podstaw pisania i czytania, liczenia w rodzimym języku. Kiedy żyła Błogosławiona Aniela było na prawdę wiele analfabetek, choć ona sama posiadała pewne wykształcenie. Inną przeszkoda było zdrowie fizyczne. Pobyt w klasztorze łączy się z ciężką pracą, którą wszyscy podejmują w ten sam sposób, trudno mówić to o szukaniu taryfy ulgowej i dla tego chorych po prostu nie przyjmowano. Także i dzisiaj zakon nie jest dla każdego.

Dla tego droga Bł. Anieli Salawy wiedzie przez prywatny ślub czystości ponawiany w konfesjonale, od roku 1900, czyli od czasu kiedy miała 18 lat. Zachowanie tego ślubu kosztowało ją bardzo dużo, ponieważ była urodziwa i starano się, aby była czyjąś żoną.  Mogła wyjść za mąż już na samym początku, na rodzimej wsi, lecz też podczas jej pracy w Krakowie. Nieraz musiała bronić się przed atakami mężczyzn, którzy w służących, a właśnie tak pracowała Bł. Aniela widzieli łatwe kochanki. Uciekanie przed ogarniętym pożądaniem chlebodawcą, było tym trudniejsze, że wiązało się z szukaniem nowej pracy. Jej wytrwała pobożność, wspierana przez franciszkański III zakon osób świeckich, a zwłaszcza zachowywanie dziewictwa było jej sposobem ewangelizacji. Ceniło ją zarówno jej środowisko, jak i środowisko zatrudniającego służące mieszczaństwa. W Krakowie jej relikwie złożone są w kaplicy bocznej kościoła franciszkanów konwentualnych.     

Należy domyślać się, ze istnieje wielkie grono anonimowych świętych, których nawet imion się dzisiaj nie pamięta, które służyły Bogu w pokornej pracy i modlitwie, jednak bez habitu i nie za klasztornymi murami.

Maria Patynowska