Gdy muzułmanie zaatakowali katedrę prezydent miał zadzwonić do patriarchy i obiecać, że zabezpieczy budynki Kościoła. Jednak na obietnicach się skończyło, i prezydent jej nie wypełnił. - Oczekiwaliśmy konkretnych kroków, a nie słów, gdy otwarcie zaatakowano świątynie, która jest narodowym symbolem Egiptu – podkreślił patriarcha.

TPT/Religare.ru