Patriarcha Cyryl przybył na ziemię smoleńską już w piątek wieczorem. Wizytując Zespół Memorialny w Lesie Katyńskim koło Smoleńska zwiedził wznoszoną tam z jego inicjatywy cerkiew Zmartwychwstania Chrystusa. Mówił z tej okazji, że Katyń powinien być miejscem wspólnej modlitwy Rosjan i Polaków.

Częścią Zespołu Memorialnego w lesie katyńskim jest Polski Cmentarz Wojenny, na którym spoczywają oficerowie zamordowani przez NKWD wiosną 1940 roku, a także muzeum poświęcone ich pamięci. W imieniu patriarchy w piątek wieczorem złożono kwiaty w rosyjskiej i polskiej części Zespołu.

Wizyta patriarchy w Smoleńsku potrwa do niedzieli. W sobotę zwierzchnik rosyjskiej Cerkwi prawosławnej uda się na miejsce katastrofy polskiego Tu-154M, gdzie 10 kwietnia zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński z małżonką. Patriarcha odprawi w ich intencji nabożeństwo żałobne.

Samolot patriarchy miał wylądować na lotnisku Siewiernyj, jednak z powodu gwałtownego załamania się pogody - silnego wiatru i deszczu - w rejonie Smoleńska maszyna udała się na lotnisko zapasowe do Witebska na Białorusi, tuż przy granicy z Rosją.

AJ/Ekai.pl/Onet.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »