Pastor Hoye wielokrotnie zwracał uwagę, że ofiarami aborcji w USA padają głownie dzieci Afroamerykanek. Dowodził, że w ciągu trzech dni ginie w wyniku aborcji więcej czarnoskórych mieszkańców kraju niż w całej historii Ku Klux Klanu. Aborcję nazywał też “Darfurem współczesnej Ameryki”.

Hoye został oskarżony o złamanie miejskiego nakazu, który mówi, że obrońcy życia muszą trzymać się około 3 metrów od kobiet chcących zabić swoje dziecko. Strefa, gdzie obrońcy życia nie mogą wchodzić, nazywa się „bubble zone”. Prawnicy pastora utrzymywali, że nakaz jest niezgodny z prawem do wolności słowa i jest niekonstytucyjny. W styczniu 2009 roku Hoye został uznany winnym bezprawnego namawiania kobiety, by nie dokonywała aborcji. Miasto Oakland wprowadziło takie prawo przed trzema laty.

W uzasadnieniu wyroku sędzia Stuarg Hing z Alameda Superior Court powiedział, że nie nałoży kary finansowej na pastora ani nie skaże go na pozbawienie wolności, jeżeli obieca on nie pojawiać się przed klinikami aborcyjnymi przez okres trzech lat. Hoye odmówił, więc sędzia skazał go na 30 dni aresztu i ponad tysiąc dolarów grzywny.

W sierpniu 2009 roku sędzia federalny Charles R. Breyer uznał, że  „bubble zone” jest zgodna z konstytucją. Jego zdaniem prawo musi chronić dostęp do służby zdrowia. Decyzje zaskarżył adwokat pastora Michael Millen z “Life Legal Defense Foundation” (LLDF). - Okazuje się, że stanie na chodniku i rozdawanie ulotek jest nielegalne - powiedział po decyzji sądu. – Od dziś legalne jest natomiast wtrącanie do więzienia za rozdawanie ulotek - dodał Millen.

Trzy miesiące temu sąd apelacyjny odrzucił jednak wyrok wydany w sprawie Hoya. W pisemnym uzasadnieniu sąd przychylił się do wniosków prawników pastora. – Jesteśmy zadowoleni z decyzji sądu. Jednak to tylko jedna strona bitwy. Teraz czekamy na decyzję w sprawie zgodności z konstytucją prawa panującego w Oakland - powiedziała Katie Short z "Legal Director of the Life Legal Defense Foundation”.

Hoye oznajmił, że nie może się doczekać, kiedy znów stanie na chodniku przed kliniką aborcyjną.

Ł.A/LifeSiteNews

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »