Pas z ładunkami wybuchowymi znaleziono w mieście Montrouge na południu Francji. Poinformowali o tym anonimowi przedstawiciele policji.

Pas szachida został znaleziony w jednym z koszy na śmieci. Pirotechnicy sprawdzają, czy ładunki wybuchowe są aktywne. Nie wiadomo, czy pan ma jakiś związek z paryskimi zamachami, ale według nieoficjalnych informacji, poszukiwany przez policję Salah Abdeslam, tak jak inni zamachowcy, mógł dysponować pasem szachida. Mężczyzna jednak nie dokonał detonacji i prawdopodobnie uciekł do Belgii.

Służby nie wykluczają jednak, że może on znajdować się we Francji. Według policji, telefon komórkowy, którego używał Abdeslam w czasie ataków miał w noc po zamachach zostać zlokalizowany właśnie w mieście Montrouge.

Tymczasem Paryż wykonał kolejne kroki w walce z dżihadystami. Samoloty z francuskiego lotniskowca Charles de Gaulle zaatakowały cele Państwa Islamskiego w Iraku w Syrii, a francuski minister finansów Michel Sapin zaprezentował plan walki z finansowaniem dżihadystów. 

kad/Polskie Radio