Nie możemy odkładać tej decyzji. Czas na rozstrzygnięcie. Na początku przyszłego roku tworzymy nową formację polityczną po to, by polska prawica mogła zwyciężać" - powiedział Zbigniew Ziobro, który dodał ,że "dzisiaj przy słabych rządach PO, przy zagrożeniu tego hochsztaplera polskiej polityki Palikota dla naszej tożsamości, naszej kultury, przy wizjach ministra Sikorskiego, który proponuje likwidację polskiego państwa i budowę państwa federalnego Europy Polska potrzebuje profesjonalnej, opartej i zakorzenionej w wartościach i mającej jasne cele nowej formacji prawicowej".
Ziobro i jego formacja zamierzają się skupić na polityce prorodzinnej. "Problem demografii i polityka prorodzinna powinny należeć do zasadniczych celów, jakie każda polska partia powinna sobie stawić, a tak nie jest. Będziemy tą formacją, która kwestie polityki prorodzinnej będzie traktowała jako sprawę fundamentalną, sprawę priorytetową" – powiedział był minister sprawiedliwości. Ziobro przypomniał, że PiS realizował liberalny program Zyty Gilowskiej „w którym nie było w zasadzie miejsca dla polityki prorodzinnej". "To nie będzie przedmiotem kompromisu między nami a PiS, ale jest wiele spraw, w których mamy podobne poglądy i myślę, że będziemy mogli współpracować" - powiedział. Ziobro odniósł się również do kwestii polityki zagranicznej i wystąpienia ministra Sikorskiego. "Minister Sikorski zaproponował bardzo groźny, niebezpieczny, sprzeczny z polską konstytucją projekt, który prowadzi do unicestwienia wręcz suwerennej polskiej państwowości. To brzmi niezwykle groźnie, ale naszym zdaniem groźniejsza od tych absurdalnych i niemądrych pomysłów ministra spraw zagranicznych jest polityka rządu Donalda Tuska w zakresie wspierania polskiej rodziny. Zgodnie z danymi Komisji Europejskiej jedna czwarta polskich dzieci żyje na granicy ubóstwa (...). Było to dla mnie wstydliwe jako Polaka" - mówił europoseł.
Pewnie złośliwi będą się dopatrywać podtekstu w wyborze miasta na konferencje. Jarosław to dobry kierunek na początek czegoś nowego i zakończenie starego. Zanosi się na to, że partia Ziobry będzie…PiS-em bez Jarosława Kaczyńskiego. To zresztą ma być siła ziobrystów, którzy wyciągnęli wnioski po porażce PJN-u. Szkoda jednak, że nowa formacja prawicowa będzie licytowała się na socjalizm z PiS-em. Może cieszyć deklaracja Ziobry, że będzie dbał o politykę prorodzinną. To samo jednak proponował PJN i społeczeństwo tą formację odrzuciło. Może partia Kowala była zbyt poważna i zbyt wolnorynkowa? Pierwsze sondaże dla ziobrystów są niedobre. I może to być dobry znak. PJN czy Polska Plus dobrze debiutowali w sondażach, a skończyło się dla nich fatalnie. Jak się skończy tym razem? Wydaje się, że jedyną możliwością realnego zagrożenia Kaczyńskiemu jest sojusz Ziobry z Kowalem i Jurkiem. Wówczas mielibyśmy namiastkę prawicy. Czy jednak da się pogodzić socjalistyczny populizm dobrze opakowany przez Jacka Kurskiego z wolnorynkowym, ale nudnym przekazem, do bólu merytorycznego Kowala?
Ł.A/Dziennik.pl

