Od tego roku w poszczególnych parafiach wyodrębniane będą środki na organizację skutecznej pomocy rodzinom wielodzietnym, ochronę życia poczętego, pomoc kobietom w ciąży, matkom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej oraz wspieranie instytucji służących rodzinie. Pieniądze na te cele będą zbierane podczas specjalnych zbiórek organizowanych na terenie parafii, a ich czas i formę określać będzie proboszcz. Zarząd Fundacji tworzy, zgodnie z decyzją i we współpracy z proboszczem Rada Parafialna lub też Parafialny Zespół Caritas. Parafialna Fundacja Ochrony Życia to kolejna - obok już istniejących, takich jak Domy Samotnej Matki, Okno Życia, Poradnie Rodzinne i Adopcyjne oraz działalność Caritas - forma zaangażowania Kościoła na Dolnym Śląsku w promocję cywilizacji życia, która ma ratować dzieci przez śmiercią.
Dobrze, że katolicy zaczynają tak czynnie angażować się w walkę z aborcją. Dziś jest bardzo łatwo zabić dziecko nienarodzone w gabinetach, które w bezczelny sposób reklamują „wywoływanie miesiączki”. W świecie bez granic można również wyjeżdżać do krajów, które masowo i legalnie zabijają dzieci nienarodzone. Jednak większość kobiet naprawdę nie chce zabijać swoich dzieci a aborcja jest dla nich niewyobrażalną traumą. Tym kobietom należy w jakiś sposób pomóc i pokazać alternatywę dla aborcji. Inicjatywa abp. Gołębiewskiego może w tym realnie pomóc. Oczywiście środowiska lewackie i feministki będą oburzały się na akcję pomagającą kobietom. W końcu, niektórzy nie mogą znieść, że ofiara z dzieci będzie ograniczona. Feministki we Włoszech krytykują księdza z Livorno, który zapewnił utrzymanie i wychowanie nienarodzonemu jeszcze dziecku za to, że naciskał na kobietę, która ma prawo do swojego brzucha.
Ł.A/Wiara.pl

