We wtorek rano, w "Sygnałach Dnia" Jacek Sasin z Kancelarii Prezydenta mówił, że pogrzeb pierwszej pary odbędzie się w niedzielę. Poinformował też, że rodzina ustaliła też miejsce pochówku, ale ta wiadomość na razie nie zostanie podana publicznie.

Wcześniej media, powołując się na osoby z kręgu prezydenckiej administracji, podawały, że w grę wchodzą: warszawska Archikatedra św. Jana (pochowany jest tam m.in. prezydent Gabriel Narutowicz), wojskowe Powązki i świątynia Opatrzności Bożej.

Pomysł, by ciała Lecha i Marę Kaczyńskich pochować na Wawelu miał być żywo dyskutowany już w poniedziałek w środowisku kombatantów. Następnego dnia pojawił się w internecie. Zwolennicy tej inicjatywy gromadzą się na specjalnym profilu na serwisie Facebook.

Proboszcz katedry wawelskiej, Zdzisław Sochacki, nic nie wie, że para prezydencka spocznie właśnie w krakowskim zamku. - Na razie nikt nie informował o pochówku pary prezydenckiej w katedrze wawelskiej. Jeśli dojdzie do takich rozmów, odbędą się na szczeblu kardynał Dziwisz - rząd i rodzina zmarłych. Oczywiście, jeśli taka będzie wola wszystkich stron, miejsce dla pary prezydenckiej znajdzie się w sarkofagu na Wawelu – powiedział.

We wtorek premier Donald Tusk podpisał uchwałę, na mocy której rząd przeznaczył 20 mln zł na sfinansowanie uroczystości pogrzebowych oraz kosztów związanych z pochówkiem osób tragicznie zmarłych w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.

mm

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »