Ojciec Święty Franciszek podczas podróży powrotnej ze Stambułu do Rzymu był pytany przez dziennikarzy o jego modlitwę w Błękitnym Meczecie Sułtana Ahmeda. Modlitwa ta przyciągnęła szczególną uwagę, bo poprzednik Franciszka, Benedykt XVI, w tym samym meczecie oddał się jedynie „chwili zadumy”, wyraźnie wskazując, że się nie modli.
Papież z Argentyny postąpił jednak inaczej. Wyjaśnił, że modlił się wówczas „za Turcję i za pokój”. „Gdy wszedłem do meczetu nie mogłem powiedzieć, że jestem turystą” – dodał Franciszek, wyjaśniając, że był w Turcji jako pielgrzym. Papież dodał też, że w Błękitnym Meczecie, będąc tam razem z Wielkim Muftim, odczuł potrzebę modlitwy. Zdecydował się więc pomodlić przede wszystkim za pokój, ale także za Turcję, Muftiego, za wszystkich i za siebie.
pac/kath.net
