Audiencja ma towarzyszyć wizycie urzędującego od ponad pół roku szefa Białego Domu we Włoszech, gdzie 47-letni lider USA weźmie udział w posiedzeniu G-8 - grupy siedmiu najbardziej uprzemysłowionych państw świata i Rosji.

"Papież Benedykt XVI prawdopodobnie przedstawi swoje zastrzeżenia dotyczące polityki aborcyjnej w Stanach Zjednoczonych i zgody rządu na badania na komórkach macierzystych" - czytamy w depeszy CNS.

Agencja podkreśla, że otoczenia papieża zgodziło się na niecodzienną porę wizyty, tak aby wpasować ją między obowiązki związane z G-8 i odlot na dalszą część podróży do Afryki. "Papież Bendykt zazwyczaj przyjmuje głowy państwa i szefów rządów rano" - podkreśla agencja.

Administracja Obamy, u władzy od 20 stycznia tego roku, uchodzi za jedną z najbardziej proaborcyjnych w historii Stanów Zjednoczonych. Ciemnoskóry polityk, który wygrał wybory pod hasłem "zmiany" amerykańskiej polityki, nie tylko podkreślał, że aborcja jest - jego zdaniem - "prawem kobiet", ale również nie protestował przeciwko makabrycznym przypadkom zabijania dzieci w późnej fazie ciąży.

Już po wyborze, nie tylko wznowił zgodę na badania komórek macierzystych i odblokował amerykańskie fundusze rządowe dla organizacji wspierających aborcję poza granicami USA, ale również zaczął otaczać się znanymi zwolennikami aborcji.

Najważniejsze osoby proaborcyjnego lobby wokół Obamy to nowa sekretarz zdrowia Cathleen Sebelius, którą w wyborach finansował m.in. zabity niedawno aborcjonista George Tiller oraz nowa ambasador USA ds. praw kobiet Melanne Verveer, przez lata działaczka skrajnie proaborcyjnej People for American Way.

Benedykt XVI już na początku swojego pontyfikatu dość jasno dał znać, że będzie upominał głowy państw, których polityka jest niezgodna z nauczaniem Kościoła. Chłodnego przyjęcia w Watykanie doznał w 2005 roku m.in. król Hiszpanii Juan Carlos II, od którego - zdaniem analityków - Stolica Apostolska oczekiwała sprzeciwu wobec lansowanej przez jego rząd legalizacji tzw. małżeństw homoseksualnych.

Informacji o wizycie nie potwierdziły jeszcze ani Biały Dom ani Stolica Apostolska.

 

PB/CNS

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »