Zdaniem Ojca Świętego wobec życiowych problemów chrześcijanin nie może wybierać drogi na skróty, lecz musi zawierzyć Bogu, który nigdy mu nie odmówi pomocy.  Kiedy coś nie wychodzi, życia nie można „zamalować”, ponieważ to by oznaczało brak zaufania do Boga, który jest Panem Życia.  Przeciwnie, chrześcijanin rozumie, że pewne zdarzenia trzeba akceptować. Taką naukę wyciągnął Franciszek z czytania z Dziejów Apostolskich o ustanowieniu przez Apostołów diakonów w odpowiedzi na szemrania Greków, że ich wdowy są zaniedbywane.

Papież stwierdził, że w tym sporze między Grekami a Żydami początkowo ograniczano się do gadaniny.  To nie doprowadziło do rozwiązania problemu.  Z pomocą Ducha Świętego Apostołowie zareagowali właściwie. -  Zwołali grupę młodzieńców i porozmawiali z nimi. I to jest pierwszy krok: kiedy przyjdą trudności, trzeba nad nimi się zastanowić, spotkać się z nimi oraz porozmawiać o nich. Nie można ich ukrywać – powiedział Franciszek.

Właśnie tak postąpili Apostołowie.  – Nie chowali się, zastanowili się i podjęli decyzję bez tracenia czasu. – stwierdził papież.  Kiedy zrozumieli, że „ich pierwszym obowiązkiem jest modlitwa i służba Słowu Bożemu, zdecydowali się na powołanie diakonów, którzy pomogli im w posługach”.  Jeśli dojdzie do problemów, „trzeba wyjść im naprzeciw, a Pan pomoże przy ich rozwiązaniu”, tak jak uczynił to w Ewangelii św. Jana (J 6,16-21).

„Po rozmnożeniu chlebów, o zmierzchu uczniowie Jezusa zeszli nad jezioro i wsiadłszy do łodzi przeprawili się przez nie do Kafarnaum. Nastały już ciemności, a Jezus jeszcze do nich nie przyszedł; jezioro burzyło się od silnego wiatru.

Gdy upłynęli około dwudziestu pięciu lub trzydziestu stadiów,| ujrzeli Jezusa kroczącego po jeziorze i zbliżającego się do łodzi. I przestraszyli się. On zaś rzekł do nich: «To Ja jestem, nie bójcie się». Chcieli Go zabrać do łodzi, ale łódź znalazła się natychmiast przy brzegu, do którego zdążali.”

- Nie wolno nam bać się problemów – powiedział papież. – Jezus sam powiedział swoim uczniom: „Ja jestem. Nie bójcie się”. Zawsze.  Przy życiowych trudnościach, problemach, przy nowych sprawach, którym musimy wyjść naprzeciw: Pan jest zawsze obecny.  Kiedy popełniamy błędy, On jest zawsze blisko nas i mówi: „Popełniłeś błąd, teraz wybierz słuszną drogę!” –mówił.

- Nie jest dobrą postawą „zamalowywanie” życia,  poddawanie życia makijażowi: nie, nie. Życie jest takie, jakie jest, taka jest rzeczywistość. Jest tak, jakby Bóg chciał, żeby było albo tak, jak Bóg dozwala, aby było i musimy to przyjąć takim, jakim to jest. I Duch Pana podaruje nam rozwiązanie problemów – podkreślił Ojciec Święty.

- „Nie bójcie się, Ja jestem!” - to jest słowo Jezusa na każdą sytuację: w trudnościach, w chwilach, w których wszystko jest beznadziejne, a my nie wiemy, co powinniśmy zrobić – stwierdził.  Na koniec papież wezwał, by sprawy, z którymi się stykamy, przyjmować takimi, jakimi przychodzą „z Duchem Pana oraz z pomocą Ducha Świętego.” - W ten sposób chcemy iść naprzód, na pewnej słusznej drodze – dodał.

- Prośmy Pana o taką łaskę: by nie bać się przyjmować życia takim, jakim jest, bez zamalowywania go i próbować rozwiązywać problemy, tak jak czynili to Apostołowie i by szukać spotkania z Jezusem, który zawsze stoi po naszej stronie, nawet w najmroczniejszych chwilach życia – skonkludował papież Franciszek.

Podkreślenia-jr3

Jr3/kath